W 50. rocznicę śmierci Jana Lechonia wydawnictwo „Więź” przygotowało szereg publikacji poświęconych poecie. Jedną z nich jest zbiór wspomnień pod redakcją Pawła Kądzieli. Redaktor dokonał kapitalnego wyboru tekstów, dających możliwie szeroki ogląd na postać autora Karmazynowego poematu.
Czytanie poetów nie jest dziś w modzie. I choć być może nigdy nie było, to obecnie liryka kojarzy się niemal wyłącznie ze szkołą, w której dociekania „co poeta miał na myśli?” zastępują znacznie bardziej zasadne pytanie „co poeta chce powiedzieć mnie?”. Nic zatem dziwnego, że – jak zauważała Wisława Szymborska – tylko niektórzy lubią poezję.
Autor przybliża sylwetki czterech literatów, którzy współpracowali – mniej lub bardziej ochoczo – ze stalinowskim reżimem: są to Władysław Broniewski, Julian Tuwim, Konstanty Ildefons Gałczyński i Tadeusz Boy-Żeleński. Kitrasiewiecz umiejętnie nawiązuje do faktów biograficznych, by wyjaśnić, dlaczego omówieni przez niego pisarze dali się uwieść zbrodniczemu systemowi.
Kolejna – po pracy Marcina Zaborskiego Lato ’39. Jeszcze żyjemy – publikacja poświęcona ostatnim wakacjom przed wybuchem II wojny światowej. Niestety, oprócz tematu, dzieli ona również większość problemów poprzednio już omawianego wydawnictwa. Lisiecka traktuje tytuł swojej książki bardzo umownie, przez co praca dotyczy właściwie całego dwudziestolecia międzywojennego, ostatnie lato przed wojną jest zaś na ogół jedynie małym fragmentem większej narracji.
Znana opozycyjna dziennikarka opisuje życie Rosjan, głównie tych zamieszkujących prowincję. Jak możemy się domyślić nie otwierając nawet okładki, egzystencja bohaterów jej reportaży jest smutna, pozbawiona nadziei i na ogół przedwcześnie dobiega końca.
Autorem pamiętnika jest Zdzisław Broński (ps. Uskok), przedwojenny podoficer, który w czasach drugiej wojny światowej walczył w oddziałach Armii Krajowej, a potem – jako partyzant – należał do zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, działając na terenie województwa lubelskiego. Tom składa się z dwóch głównych części: wspomnień pisanych z perspektywy czasowej, a także prowadzonego na bieżąco dziennika.
Autor publikacji to jeden z najwybitniejszych w powojennej Polsce popularyzatorów wiedzy w zakresie nauki i techniki. W tej cienkiej książeczce, wydanej wspólnie przez IPN i Instytut Historii PAN, pokazuje on swoje inne oblicze: młodego człowieka rzucanego z miejsca na miejsce wichrami wojny. Praca składa się z trzech części, odpowiadających trzem etapom okupacyjnego życia Przyrowskiego.
Kolejna z serii książek wydawanych przez PIW opowiadających o codzienności w dawnych czasach. Tym razem autor – znakomity mediewista Ryszard Kiersnowski – zabiera czytelnika na średniowieczny Dolny Śląsk. Okazuje się, iż dzieje tych ziem w rzeczonych czasach, pełne wojenek między książętami, fanatycznie religijnych świętych i katastrof naturalnych, są bardziej fascynująca, niż mogłoby się na pierwszy rzut wydawać.
Autor sięga do rodzinnych archiwów, by na podstawie fotografii i własnych wspomnień zrekonstruować opowieść o realiach polskiego przemysłu filmowego w okresie PRL. A ponieważ rodzice Pydy należeli do czołówki rzeczonego światka, ich syn ma w tym temacie wiele do powiedzenia: wymienia nazwiska, podaje fakty, przywołuje anegdoty, ale często w tym wszystkim sam wychodzi na pierwszy plan – co niekoniecznie jest zarzutem.
Rodzice nie rozumieją swoich nastoletnich dzieci. To nie jest okrągłe zdanko, od którego wygodnie zacząć recenzję. Ba, szczerze chciałbym, żeby była to mądrość z działu psychologicznego w kolorowej gazecie albo chwytliwa uwaga rzucona w telewizji śniadaniowej. Niestety, to szczera prawda. Międzygeneracyjne antagonizmy to cecha procesu zastępowania jednego pokolenia przez inne. A jednak dziś młody człowiek jest szczególnie narażony na poczucie odrzucenia i bagatelizowanie własnych problemów.