Menu Zamknij

Matt Bettinelli-Olpin, Tyler Gillett – Zabawa w pochowanego

Zabawa w pochowanego

Członek rodziny magnatów gier planszowych bierze ślub. Nim jednak jego żona dołączy do familii, musi przejść osobliwy test. Ten bardzo skompresowany opis ujmuje właściwie całą fabułę, w której pojawia się przekazywana z pokolenia na pokolenie klątwa, satanizm i satyra na świętość rodziny. Niestety, mimo iż Bettinelli-Olpin i Gillett chcą połączyć rasowe kino gore z komedią, mają zdecydowanie zbyt mało wyczucia i subtelności, by powstały mariaż uznać za udany. Mówiąc najprościej i najdosadniej, efekt przypomina próby dokonania operacji neurochirurgicznej siekierą. Już sama sceneria rodem z wiktoriańskiego domu pokazuje pretensjonalność w kreacji świata przedstawionego, choć i tak ma się ona nijak do absolutnie idiotycznego scenariusza, pełnego dziur logicznych, skandalicznie głupich zachowań głównych bohaterów i psychologii postaci interpretowanej oczami autystycznego ośmiolatka. Efekt końcowy jest tylko o poziom lepszy od osławionego REC 3, który śmieszył i bawił – ale tylko twórców. Tutaj widz może uśmiechnąć się w paru momentach, przez większość czasu będzie się jednak nudził: wszystkie zwroty akcji, a także zakończenie rozgrywają się wedle standardowego rozkładu jazdy. Sztampa, banał i zupełne mielizny, ukryte pod płaszczykiem lekkości. Szczerze odradzam.

Reżyseria: Matt Bettinelli-Olpin, Tyler Gillett
Gatunek: horror / komedia
Kraj produkcji: USA
Rok: 2019
4
Słaby
Opublikowano wW kilku zdaniach

Może Cię także zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *