Filmowa opowieść o jednym z najbardziej charyzmatycznych polskich duchownych XX wieku. Próba zwerbowania księdza Jana Ziei przez SB stanowi punkt wyjścia dla przedstawienia różnych epizodów z bogatego życia kapłana: od posługi duszpasterskiej na polach wojny polsko-bolszewickiej, przez okres okupacji niemieckiej, po konspiracyjną działalność w ramach Komitetu Obrony Robotników. Niestety, pomimo sprawnej realizacji, film nie potrafi wyjść poza budowanie spiżowego pomnika tytułowej postaci. Ten, kto nie zna charakteru kapłana skądinąd, nie dowie się o nim nic więcej, ponad to, iż jest to kolejna osoba zasłużona dla „Solidarności”, cechująca się wyjątkowym rygoryzmem moralnym. Skąd ów rygoryzm się wziął? Jak reagowano na radykalne poglądy i pokazowe wręcz przejawy nieposłuszeństwa względem przełożonych? O tych ze wszech miar interesujących i prawdziwie zapalnych kwestiach film milczy. Nieźle wypada natomiast ukazanie mechanizmów stosowanych przez SB podczas nakłaniania do współpracy, ale sama postać oficera kontaktowego – wbrew wysiłkom Zbigniewa Zamachowskiego, który chce stworzyć coś więcej niż kolejnego wiecznie pijanego typa spod ciemnej gwiazdy na usługach władzy – nie posiada historii, motywacji ani nazbyt wyrazistego charakteru. Choć filmowi Glińskiego daleko do narracji „Bóg, Honor, Ojczyzna”, kinowa biografia Ziei okazuje się mimo wszystko zestawem szkolnych banałów, bez próby wydobycia jakiejś głębszej prawdy o duchownym. Jednym słowem: zmarnowany potencjał.
Robert Gliński – Zieja
Reżyseria: Robert Gliński
Gatunek: biograficzny
Kraj produkcji: Polska
Rok: 2020
Opublikowano wW kilku zdaniach