Menu Zamknij

Tag: Dramat obyczajowy

Moje wspaniałe życie

Łukasz Grzegorzek, Moje wspaniałe życie. Apologia upadku

Z niepokojem stwierdzam, że coraz więcej rodzimych reżyserów nie odróżnia przedstawienia problemu moralnego od jednoznacznej oceny, jak ów problem należy rozwiązać. Efektem takiego podejścia staje się dydaktyzm, który nie zostawia miejsca na dialog, widza zaś traktuje jako poznawczo ułomnego. Jeżeli na dodatek film promuje wartości dyskusyjne, trudno nazwać go inaczej niż moralnie zepsutym. 

Trudno nie traktować filmów jako odbicia ducha czasów, w których powstają. Kino stanowi sugestywny nośnik naszych postaw, przekonań i aspiracji, nadziei i lęków, opisuje lub konstruuje świat, dzięki czemu pozostawia po nas niezafałszowane świadectwo, odsłaniające niekiedy  to, co być może pragnęlibyśmy ukryć. Niestety, jeżeli przyszły widz postanowi wystawić cenzurkę trzeciej dekadzie XXI wieku na podstawie filmu takiego jak Moje wspaniałe życie, nie będzie ona zbyt korzystna.

Piąta pora roku

Jerzy Domaradzki – Piąta pora roku

Emerytowany górnik, Wiktor (Marian Dziędziel) i świeżo owdowiała nauczycielka muzyki, Barbara (Ewa Wiśniewska) wspólnie wyruszają w podróż nad morze. Choć pozornie dzieli ich bez mała wszystko, pokonywane razem kilometry pozwalają znaleźć wspólny język i porozumieć się zbłąkanym duszom. Wbrew temu, co można by wywnioskować z tego opisu, Jerzy Domaradzki jest reżyserem zbyt doświadczonym i inteligentnym, by swój film oprzeć na spranym schemacie „od wrogów do kochanków”.