Menu Zamknij

Tag: Teatr Polonia

Konstelacje

Nick Payne, Konstelacje. Miłość, śmierć i fizyka kwantowa

Gdyby chcieć oddać samą tylko fabułę Konstelacji jednym zdaniem, najprościej byłoby sięgnąć do wiersza otwierającego tom Srebrne i czarne Jana Lechonia: „Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną / Powiem ci: śmierć i miłość – obydwie zarówno”. W rzeczy samej bowiem dramat Nicka Payne’a to prosta historia o dwójce ludzi, którzy poznają się, wiążą ze sobą, aż wreszcie przychodzi nieunikniony koniec.

Cravate Club

Fabrice Roger-Lacan, Cravate Club. Ile zrobisz dla krawata?

Jeden wieczór, dwóch mężczyzn, prosta sytuacja dramatyczna. Jak z tych składników przygotować znakomitą sztukę? Wystarczy umiejętnie zagrać psychologią postaci – ledwie skrywanym resentymentem, zaniżoną samooceną, poczuciem upływającego czasu. Wydaje się proste, ale – zaręczam – wcale takie nie jest. 

Recenzja powstała we współpracy z Teatrem Polonia, który dostarczył zaproszenie na spektakl. Współpraca nie ma wpływu na ostateczny kształt recenzji.

Architekt Bernard (Wojciech Malajkat), nie może uznać kończącego się właśnie dnia za nieudany. Akurat dziś wypadają jego pięćdziesiąte urodziny. Z tej okazji jego żona organizuje przyjęcie–niespodziankę, o którym – jak to zwykle w takich przypadkach bywa – mężczyzna dobrze wie.

Słoneczna linia

Iwan Wyrypajew, Słoneczna linia. Góry lodowe

Fan teatru, słysząc o kolejnej komedii małżeńskiej, może wzruszyć ramionami w przekonaniu, że oto komercyjna instytucja wystawia kolejną farsę – może i zabawną, ale zarazem pozbawioną głębszej treści. Kiedy jednak za sztukę odpowiada Iwan Wyrypajew, wiadomo, że o standardowym spektaklu mowy być nie może. Słoneczna linia to kolejna z jego fantastycznych inscenizacji, wywracających na nice oczekiwania widza.

Recenzja powstała we współpracy z Teatrem Polonia, który dostarczył zaproszenie na spektakl. Współpraca nie ma wpływu na ostateczny kształt recenzji.

„Nie ma miłości tam, gdzie jest indywidualna wolność i niezależność, to po prostu kłamstwo. Miłość istnieje tylko w pragnieniu unicestwienia, stopienia się, indywidualnego zniknięcia, w swego rodzaju, jak to dawniej określano, bezbrzeżnym uczuciu”.