Tytułowy zabójca, wykonujący morderstwa na zlecenie, zawodzi podczas jednego z zamachów. Ścigany przez byłych pracodawców, chce się zemścić, choć nie bardzo wiadomo, za co, skoro – jak dowiadujemy się z dalszej części – likwidacja nierzetelnego killera to standardowa praktyka stosowana w świecie płatnych zabójstw. Fincher, który lata temu był jednym z moich ulubionych reżyserów, już od lat nie nakręcił niczego, co zbliżałoby się do jego najwybitniejszych osiągnięć w rodzaju Siedem.
Mroczny thriller na podstawie książki Denisa Lehane’a, która w naszym kraju ukazała się pod tytułem Wyspa skazańców. Szpital psychiatryczny na odciętym od świata, otoczonym wodą skrawku lądu gdzieś w Nowej Anglii. Dwójka policjantów bada zaginięcie jednego z pacjentów. Sprawa szybko okazuje się na tyle tajemnicza, iż podejrzenia jednoznacznie wskazują na personel placówki, który kolektywnie bierze udział w mrocznej intrydze. Wyspa tajemnic to film, który broni się przede wszystkim fenomenalną fabułą.