Przedwojenny ziemianin, właściciel majątku Podlesie (dziś pogranicze województwa śląskiego i świętokrzyskiego), napisał dla potomnych książkę – wydaną pół wieku po jego śmierci – w której przedstawia prozę wiejskiego życia w początkach ubiegłego stulecia. Nie brak tu historii o trudach prowadzenia gospodarstwa, stosunkach społecznych, polowaniach, zabawach, nauce, wojnach – a także całej góry fascynujących anegdot.
Autorka postawiła przed sobą ambitny cel opisania kondycji trzech dziedzin rodzimej sztuki – plakatu, filmu animowanego i komiksu – w latach 1945–1989. Już sama grubość książki powinna budzić zaniepokojenie co do możliwości realizacji tego szeroko zakrojonego projektu: oddać na stosunkowo niewielkiej liczbie stron tak bogate, a jednocześnie tak różne zjawiska jest wszak rzeczą trudną, jeżeli nie niemożliwą. I rzeczywiście – o ile lata 50. i 60. omówione są szczegółowo i kompetentnie, o tyle kolejne dwadzieścia lat to chaotyczna wyliczanka tytułów.
Ostatni zbiór opowiadań zapomnianego polskiego pisarza debiutującego w okresie tzw. odwilży, czyli w latach 50. ubiegłego wieku. Autor zaledwie dwóch zbiorów opowiadań – fenomenalnych Pięknych niedziel i Rozstania z Ireną – ze światem stricte literackim związany był krótko: już w roku 1960 zdjęto go z funkcji redaktora czasopisma „Współczesność” i przeniesiono do miesięcznika dla pracowników Rolniczych Spółdzielni „Nasz Sklep”. W latach 70. Chąciński wyjechał za granicę: najpierw do Londynu, a następnie do Australii.