Przedwojenny ziemianin, właściciel majątku Podlesie (dziś pogranicze województwa śląskiego i świętokrzyskiego), napisał dla potomnych książkę – wydaną pół wieku po jego śmierci – w której przedstawia prozę wiejskiego życia w początkach ubiegłego stulecia. Nie brak tu historii o trudach prowadzenia gospodarstwa, stosunkach społecznych, polowaniach, zabawach, nauce, wojnach – a także całej góry fascynujących anegdot. Styl autora nie jest szczególnie wyszukany, a w tekście zdarzają się powtórzenia (jak i błędy redakcyjne), ale to nie w sposobie pisania tkwi cały urok. Lohmann stworzył bowiem wspomnienia-gawędę: swoistą opowieść, jaką dziadek snuje przy kominku, żeby dać młodszemu pokoleniu wyobrażenie o dawno minionych czasach. W jego zwierzeniach nie wyczuwa się żadnej tęsknoty czy idealizowania – kieruje nim raczej wrodzona każdemu człowiekowi próba pozostawienia po sobie jakiegoś śladu i opisania świata widzianego własnymi oczami. Wspomnienia 1900–1939 to książka całkowicie bezpretensjonalna, niesiląca się na ciepły humor (vide: nieszczęsna Książka moich wspomnień Jarosława Iwaszkiewicza…), prosta, szczera, urocza, dojmująca, a przede wszystkim niezwykle wciągająca. I tylko żałować można, że autor nie opisał drugiej połowy swojego życia, która była zapewne mniej kolorowa, choć nie mniej ciekawa niż ta pierwsza. Mimo pewnego poczucia niekompletności – gorąco polecam.
Zbigniew Lohmann – Wspomnienia 1900–1939
Autor: Zbigniew Lohmann
Gatunek: literatura faktu
Wydawnictwo: Arcana
Rok wydania: 2021
Opublikowano wW kilku zdaniach