Kameralny dramat sportowy. Nastoletnia Julie milczy w obliczu oskarżenia jej trenera o doprowadzenie dawnej zawodniczki do samobójstwa. Co ciekawe, film jest równie ascetyczny, jak ten jednozdaniowy opis. Leonardo Van Dijl tka opowieść z codziennych obrazków z życia typowej na pozór dziewczyny – szkoła, trening, odrabianie lekcji, fizjoterapia, spacer z psem, sen.
Święta Bożego Narodzenia. Funkcjonariusz kontroli lotniskowej zostaje wplątany w intrygę: ma pozwolić na przemycenie śmiercionośnego środka paralityczno-drgawkowego na pokład samolotu. Stawką jest życie ludzi na lotnisku – w tym jego ciężarnej partnerki. Miejsce akcji i bożonarodzeniowa sceneria od razu każą szukać podobieństw z drugą częścią Szklanej pułapki.
Agentka FBI, obdarzona jakoby mocami parapsychicznymi, rusza w pogoń za tajemniczym człowiekiem, który zamieszany jest w sprawy powtarzających się od trzydziestu lat morderstw. Jak się okazuje, sprawa jest dużo bardziej pogmatwana i mroczna, niż początkowo mogłoby się zdawać. Cieszący się niezwykłym powodzeniem wśród tzw. profesjonalnej krytyki ni to thriller, ni pełnoprawny horror, wrażenie może robić co najwyżej bardzo statycznymi, pieczołowicie odmierzonymi kadrami i klimatem.
Kino wojenne to gatunek niezwykle wymagający. Naprawdę dobre produkcje to amalgamat widowiskowości, umiejętnie budowanego napięcia, psychologicznej wrażliwości i wiarygodnie stworzonego świata przedstawionego. Krzysztof Łukaszewicz to jeden z niewielu polskich reżyserów, który dowiódł niejednokrotnie, iż ma warsztat, by spełnić te wymogi. Tym bardziej boli jego widowiskowa porażka.
Bitwa o Monte Cassino to obok bitwy o Anglię jeden z największych sukcesów polskich sił zbrojnych walczących na obczyźnie w czasach ostatniej wojny światowej. Mimo to różnica między Dywizjonem 303 a 2. Korpusem Polskim jest znaczna: o ile ten pierwszy doczekał się kilku filmów, jakkolwiek nad ich jakością można by długo debatować, o tyle losy tego drugiego pozostawały jak dotąd – nie wiedzieć czemu – obszarem niezagospodarowanym przez twórców fabuł.