Menu Zamknij

Jaume Collet-Serra – Kontrola bezpieczeństwa

Kontrola bezpieczeństwa

Święta Bożego Narodzenia. Funkcjonariusz kontroli lotniskowej zostaje wplątany w intrygę: ma pozwolić na przemycenie śmiercionośnego środka paralityczno-drgawkowego na pokład samolotu. Stawką jest życie ludzi na lotnisku – w tym jego ciężarnej partnerki. Miejsce akcji i bożonarodzeniowa sceneria od razu każą szukać podobieństw z drugą częścią Szklanej pułapki. Tych jednak – poza wyjściowym pomysłem – nie ma dużo, obie produkcje rozjeżdżają się bowiem na bardzo wielu płaszczyznach. Bruce Willis był charyzmatyczny, a zarazem nie stronił od humoru. Taron Egerton jest tymczasem nudny i nijaki, nie mówiąc już o jego dziewczynie, granej przez Sofie Carson, która jest naprawdę złą aktorką. W filmie Renny’ego Harlina akcja gnała na złamanie karku, tymczasem u Collet-Serry narracja toczy się ospale i bardzo liniowo. Co jednak najważniejsze, Szklana pułapka 2 była filmem widowiskowym, ale zarazem inteligentnym, który umiał złamać zasadę mimesis w taki sposób, by inteligentny widz nie czuł się obrażony. Niestety, Kontrola bezpieczeństwa zupełnie nie umie powielić tej cechy. Wprost przeciwnie: rzeczony film jest tak głupi, nielogiczny i naciągany, że nie wystarczy zwyczajne zawieszenie niewiary, by móc czerpać z niego satysfakcję – w tym celu potrzebna jest bodaj lobotomia. Jeżeli dodamy do tego tendencyjną wewnętrzną transformację głównego bohatera, pretensjonalne dialogi i ckliwe, przewidywalne do bólu zakończenie, otrzymamy cały obraz nędzy i rozpaczy, jaki prezentuje omawiany film. Można go zatem podsumować tylko w jeden sposób: jakie czasy, taka Szklana pułapka. A że czasy nie sprzyjają, to zawsze lepiej sięgnąć do oryginału niż do marnej kopii.

Reżyseria: Jaume Collet-Serra
Gatunek: sensacyjny
Kraj produkcji: USA
Rok: 2024
3
Zły
Opublikowano wW kilku zdaniach

Może Cię także zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *