Trzydziestoletnia Zosia zostaje zdradzona przez narzeczonego. Czując na karku oddech upływającego czasu, kobieta postanawia szybko znaleźć odpowiedniego partnera, z którym mogłaby spędzić resztę życia. W tym celu spotyka się ze swoimi byłymi chłopakami. Debiut (a zarazem jedyny film fabularny) Migoń nie jest z pewnością komedią romantyczną, na jaką go kreowano. Jednocześnie, za sprawą pozornej lekkości, daleko mu do pełnoprawnego dramatu. To raczej podana na słodko wariacja na temat zużytego tematu walki z narzuconymi zewnętrznie rolami społecznymi, ucieczki przed dorosłością i poszukiwania prawdziwej miłości w świecie zimnych, nieszczerych indywidualistów. Szkoda tylko, że film wypada przy tym tak bardzo papierowo i nieszczerze, dając ciągłe i dojmujące wrażenie skrojenia opowieści pod filmową kamerę. Nie pomaga mu także oprawa przypominająca sen współczesnego młodego dorosłego: nowocześnie urządzone mieszkania, modne kluby w centrum Warszawy, wolne i kreatywne zawody. Ów pocztówkowy klimat uzupełniany jest artystycznymi w zamierzeniu kadrami, a także alternatywną muzyką, której ilość sprawia, że film ociera się o bardzo długi teledysk. Ale w tym wykończonym na wysoki połysk świecie brakuje prawdziwego życia. Choć główna bohaterka dąży do zrozumienia samej siebie, widz nie wierzy w jej życie psychiczne – w wątpliwości, rozterki i dramaty. W rezultacie Facet (nie)potrzebny od zaraz opowiada o dzieciach, które nie zauważyły, że dorosły. Choć tacy ludzie z pewnością mijają nas każdego dnia na ulicy, to nie bardzo wiem, dlaczego od razu poświęcać im film.
Weronika Migoń – Facet (nie)potrzebny od zaraz
Reżyseria: Weronika Migoń
Gatunek: komedia romantyczna
Kraj produkcji: Polska
Rok: 2014
Opublikowano wW kilku zdaniach